Maksymilian Kapalski  
 

 

 
 
 
copyright by
 

Maksymilian Kapalski ESSE – wystawa rzeźby Muzeum Śląska Cieszyńskiego 26.09 – 29.10.2008
Wystawa zainspirowana została tekstem Czesława Miłosza pt : Esse, stąd też jej tytuł. Jak pisze Krzysztof Stala na łamach Wydawnictwa Znak “Dotknięcie, porażenie samym faktem istnienia stanowi źródło wielu Miłoszowskich epifanii. Esse to jeden z wariantów poetyckiego "zdziwienia światem", które płynie ze "zmysłowej, cielesnej intensywności doznawania rzeczy w ich zewnętrzności i jednokrotności, nie zaś w ich sekrecie i idealności" . Doświadczenie intensywności bycia wypływa w Esse ze spotkania z twarzą. Twarz kobiety, ujrzana przypadkowo w metrze, przekreśla nagle cały zewnętrzny świat. Dzięki doświadczeniu epifanii twarzy pęka wtórna rzeczywistość form i reprezentacji i wybucha z niej substancja tego, co jest naprawdę - płynąca z przeżycia jednostkowości, zagadkowości, absolutnej inności Drugiego.”
Prezentowane rzeźby i towarzyszące im fotografie to pewnego rodzaju notatki ze spotkania z innością Drugiego. Czasem jeden zaobserwowany gest, przechylenie głowy czy ramienia, ledwo zauważalny uśmiech wytwarza w nas to niepowtarzalne doświatczenie zadziwienia istnieniem. Rzeźba zaś jest jak zatrzymane zdanie, które w nieskończoność powtarza informację o tym jednym z niezliczonej ilości gestów jakie składają się na istnienie w czasie. Jest nauczycielką zatrzymania, zapraszającą nas aby na chwilę przystanąć i pozwolić sobie na krótką kontenplację słowa JEST.

        


Maksymilian Kapalski LAPIDARIUM – wystawa rzeźby 15 maja – 30 czerwca 2009r.
"Rzeźba, podobnie jak człowiek została zmuszona do akceptacji zmian wynikających z upływu czasu, czy też będących efektem przypadkowych zdarzeń. Pozbawiona istotnych fragmentów jest łatwa do przyjęcia i często tworzy nową jakość wizualną. Rzeźby mogą być poobijane, pełne uszkodzeń i odprysków, być skorodowane, pokryte patyną a mimo to potrafimy – ponad tym wszystkim , a czasem nawet dzięki temu – doszukiwać się wartości artystycznych. "
(M.A. Potocka, Rzeźba - dzieje teoretyczne).
"Lapidarium" jest efektem mojego zainteresowania uszkodzoną rzeźbą antyczną. Od pewnego czasu jestem przekonany, że posągi opowiadające kiedyś o pięknie ludzkiego ciała i ducha, dziś zniszczone, nie przestają mówić stając się przepowiednią dla współczesnego człowieka. Rzeźba, ukazująca niegdyś idealne proporcje, harmonię i siłę ciała dziś ukazuje jego kruchość.
Lapidarium, zbiór potłuczonych rzeźb i ich fragmentów staje się miejscem pełni. Podobnie dzieje się z ludzkim życiem złożonym z na pozór przypadkowych zdarzeń, które w efekcie układają się w od zawsze zaplanowaną historię, historię, jaką jesteśmy my sami. Lapidarium nie jest więc cmentarzyskiem fragmentów. Jest ogrodem, w którym formy zmienione przez czas mogą rozkwitać na nowo, przybierając inny kształt, kształt jaki często nabiera zadziwiająco większego znaczenia niż ten, który był jeszcze częścią całości. Tak więc "Lapidarium" jest opowieścią o człowieku współczesnym, który pędząc przez życie, podzielony, niepełny, niepewny staje się zaledwie częścią siebie.... Wystawa jest zaproszeniem do zejścia na samo dno lapidarium swojego życia i poszukania tam wszystkich jego brakujących fragmentów. A rzeźby-fragmenty pytają tego kto przed nimi staje: czy ty też jesteś tylko częścią siebie?

       


Maksymilian Kapalski - IL CORPO - wystawa rzeźby i rysunku- Zabrze 12. grudnia 20111 -06 stycznia 2012
Na prezentowanej wystawie forma Lapidarium spotyka się z formą Meditatio, która to staje się dla tej pierwszej nauczycielką zatrzymania. W temacie Meditatio zająłem się szczególnie formą twarzy i stóp. Można by więc powiedzieć: dwoma krańcami ludzkiego ciała , twarzą, którą ukazujemy innym i stopami, najczęściej skrywanymi w butach. Twarz jako najbardziej ekspresyjna a poprzez Medytacje tak przemieniona, uspokojona działa jak magnes. Wydaje się, że samo tylko przypatrywanie się takiej twarzy może nas również poprowadzić ku Medytacji. Natomiast stopy...są dla mnie w tym kontekście (kontekście medytacji) najbardziej jasnym opisaniem bezruchu. Stopy różne, w różnych układach, grupach, kolorach wszystkie łączy jedno - bezruch. W Medytacji oczywiście całe ciało (poprzez słowo) zanurzone jest w trwaniu jednak stopy bezruch ogarnia jakby pełniej gdyż to one właśnie przez cały czas są "najbardziej zabiegane". Gdy w końcu mogą odpocząć stają się jakby przemienione i nareszcie przez chwilę nieaktywne. Tak, stopy są dla mnie symbolem medytacji. Co więcej również medytacji w ruchu, gdy idziemy w uważności, zwracając uwagę na swój każdy krok a w ten sposób dotykając Ziemi stajemy się bliżsi Niebu. To właśnie trwając w medytacji poprzez słowo otwieramy się na Słowo. Trzeci cykl - Manuskrypty , który nazywam "pisanymi rzeźbami" jest jakby klamrą łączącą dwa poprzednie. Pierwszy - opowiadający o cielesności i drugi zwracający się poprzez ciało i słowo do ducha łączą się w jedno w przestrzeni gdzie słowo staje się ciałem a ciało zamienia w słowo. Rzeźbiarskie powierzchnie Manuskryptów - torsy, dłonie i twarze - pełne są słów. Możemy z nich czytać jak z książki w językach oryginalnych aramejskim i grece, ale też w łacinie i po polsku. Pojawiające się treści to fragmenty Biblii nawiązujące do stworzenia człowieka i wychwalające to Stworzenie.

               


archeo-logos
Maksymilian Kapalski - ARCHEO-LOGOS - "To co było, jest tym co będzie, a to co jest teraz, już kiedyś się stało. To co jest, już kiedyś było, a to co będzie, już kiedyś się wydarzyło".
Archeo - Logos jest wystawą przywołującą w swych obiektach czasy pradawne - poprzez to co dla nas współczesne. Jest to wystawa rzeźb wyjętych z ziemi. Powstały one bowiem z gliny i metalowych przedmiotów, wyjętych spomiędzy kamieni, znalezionych na drodze czy na złomowisku. Przedmioty te były kiedyś czymś innym. Służyły i były przydatne. Gdy się popsuły, zniszczyły zostały wyrzucone. Jednak artysta może dostrzec drugą szansę dla tych postrzępionych kawałków metalu. Kosa, fragment silnika czy metalowe tryby rozpoczęły swą nową historię jako hełm "Strażnika księżyca", archaiczny zegar czy pradawna broń sieczna.

Rzeźba jest jedynym obiektem sztuki, który możemy objąć ze wszystkich stron. Nie skrywa niczego dla siebie, nie chowa za ramą. Przeciwnie- rzeźba nie posiadając ram staje się poniekąd partnerem dla doświadczającego jej obecności odbiorcy. Jest ona obiektem rzeczywistym, nie iluzją jak obraz czy zdjęcie. Spotykamy ją w świecie trzech wymiarów - wymiar czwarty jest tym, co powstaje w nas przez spotkanie z rzeźbą.

Ekspozycja wytwarza konkretny nastrój. Wchodząc weń , pozwalając by nas pochłonął i byśmy stali się na chwilę częścią świata sztuki, możemy doświadczyć siebie intuicyjnie, poprzez przejrzenie się w jej obiektach - rzeźbach.
 
 

Informacje o COOKIES | Wykonanie: własna strona